LINIA ŚWIATŁA unikatowy srebrny naszyjnik artystyczny
W pewnej, (nie)dalekiej przyszłości, gdy wejdziemy na drogę transhumanizmu (h+)
i będziemy mogli już nieskrępowanie poznawać i przemierzać Wszechświat…
Czy uda nam się dotknąć istoty czasu, przełamać cienką linię światła
i przejść na wyższy wymiar – boskiej osobliwości?

Pomysł i idea
Pomysł i idea tego unikatowego naszyjnika artystycznego wynika ze sprzężenia dwóch pojęć z zakresu fizyki kwantowej oraz kosmologii: Linii Świata i Stożka Świetlnego. Przestrzenna kompozycja tej pracy dzieli się na trzy części:
- techniczno – mechaniczną klasycznego świata i fizyki;
- świetlno – czasową czegoś, co wykracza poza naszą namacalną rzeczywistość i percepcję
- pozaczasową – tam, gdzie czas przestaje być spójny i zawija się wraz z przestrzenią w strunę światła.
Stożek Świetlny determinuje to, co w ogóle jesteśmy w stanie zaobserwować we Wszechświecie uwzględniwszy nieprzekraczalną dla nas granicę prędkości światła oraz nasze umiejscowienie w „tu i teraz”. Natomiast Linia Świata pokazuje, jak zmienia się czasoprzestrzeń w miarę zwiększania się prędkości obserwatora i jego zbliżania się do prędkości światła. Przy tej granicy zaczyna się dla nas magia*. Tam nie tylko zegar się rozpada – również wyciągająca się w jego kierunku ręka cyborga – zdobycie tej wiedzy będzie wiązało się dla nas z przeobrażeniem tego, co o sobie wiemy i kim jesteśmy. To strefa, gdzie kształtuje się nowa przestrzeń i czas… nowy byt.
*magia – zgodnie z jednym z trzech praw sformułowanych przez Arthura C. Clarka: „Każda wystarczająco zaawansowana technologia jest nieodróżnialna od magii”
Warstwa estetyczna
Tyle w kwestii zagadnień naukowych oraz wysnutego na ich podstawie filozoficznego pytania, które stało się podstawą tego nowoczesnego naszyjnika w warstwie znaczeniowej. Skupiając się z kolei na warstwie estetycznej „Linii Światła”, która przecież jest fizycznym przedmiotem i niezwykłym okazem biżuterii artystycznej, warto zauważyć, że również w tym aspekcie jest to praca wyjątkowa.
Pierwszą rzeczą, która zwraca uwagę jest to, że ten nietypowy naszyjnik świeci. Nie jest to ostry, neonowy blask, ale delikatne lśnienie odpowiednio przerobionych światłowodowych nitek podkreślane i wspomagane dodatkowymi liniami z barwnego pigmentu luminescencyjnego. Wewnątrz zawieszki umieszczone są baterie zasilające diodę Led, która po przesunięciu włącznika zaczyna subtelnie podświetlać światłowody. Z kolei te niebieskie i zielone linie są zrobione z pigmentu fotoluminescencyjnego – świecą światłem, które uda im się wcześniej zaabsorbować. Dlatego jeśli ten niezwykły naszyjnik poleży nieco w ciemnej szufladzie lub szkatułce z biżuterią, jego elementy fotoluminescencyjne będą potrzebować pewnego czasu naświetlania, by ukazać się w pełnej krasie (na przykład ponoszenia naszyjnika w oświetlonym pomieszczeniu lub użytkowania go przy świetle dziennym).
Drugą rzeczą jest dynamiczna scena stworzona z części zegarków, rozgrywająca się wewnątrz zawieszki o prostej, nowoczesnej formie. Precyzyjna, miniaturowa rzeźba humanoidalnego robota wyciągającego rękę w kierunku rozpadającego się porcelanowego czasu. Gest pełen jakże ludzkiej ciekawości, ale i niepewności. Nie pomnę, ile elementów dawnych czasomierzy zostało wykorzystane, by stworzyć tę fascynującą, artystyczną zawieszkę, stanowiącą centrum nowoczesnego naszyjnika.
Srebrny naszyjnik artystyczny LINIA ŚWIATŁA został pomyślany tak, by był w pełni „noszalny”, solidny i wygodny. Wykonany jest z bezpiecznych dla skóry materiałów: srebro próby 925, żywica jubilerska, światłowód w dodatkowej osłonce. Dzięki odpowiedniemu wyprofilowaniu oprawy zawieszki, wszystkie spiczaste narożniki są oddalone od powierzchni ciała i raczej ciężko się o nie zahaczyć. Nośnik w formie wzmacnianego włókna światłowodowego o średnicy 4mm jest wymienialny. Mogę go na życzenie skrócić.
Wewnątrz zawieszki umieszczona jest mała, wykonana przeze mnie ze srebra, kasetka z włącznikiem. Można ją w całości wyjąć – jest montowana od boku na śrubki. W niej znajdują się baterie i dioda, które można w razie potrzeby łatwo wymienić. Naszyjnik zakłada się i zdejmuje dość prosto dzięki rurkowemu zapięciu labiryntowemu wchodzącemu w światłowodowe gniazdo na wąskim narożniku oprawy. Tą drogą dostaje się także promień świetlny do wnętrza oprawy.
Dzięki tym wszystkim zabiegom powstał nietuzinkowy srebrny naszyjnik artystyczny, który można w pełni serwisować i cieszyć nim oczy całymi latami, a poruszona w kompozycji tematyka jest ponadczasowa. Jest to praca niełatwa, ale tym bardziej interesująca.
Srebrny naszyjnik artystyczny – dane:
- ważniejsze użyte materiały: srebro (oprawa naszyjnika), światłowody, żywica, części zegarków (mosiądz i stal), pigmenty fotoluminescencyjne, dioda led, baterie,
- masa srebra pr. 925: 34,7 g
- wymiary zawieszki: 5,3 cm (w najszerszym miejscu) x 17,5 cm
- rozmiar: 55 cm (obwód wewnętrzny),
- opakowanie: pudełko.
Ten naszyjnik to unikat wykonany w jednym, jedynym egzemplarzu. Jest objęty gwarancją unikatowości z naszej strony.

Dla ciekawskich – kilka słów o genezie tej niezwykłej realizacji:
Na początku marca 2020 roku odezwała się do nas Marta Norenberg ze „Sztuk Kilka – Art Jewelry” z zaproszeniem do nietypowego i odważnego projektu o nazwie „Gabinet Osobliwości”, co poniekąd nawiązywało do XVI i XVII wiecznych „gabinetów osobliwości”, które były niczym innym, jak przestrzeniami, w których prezentowano wszelkie zadziwiające artefakty zebrane przez pierwszych, świadomych swej roli kolekcjonerów. Znajdowały się tam obok siebie: dzieła sztuki, antyki, ciekawostki ze świata przyrody – fauny i flory oraz różne artefakty „magiczne” i fantazyjne. Były to takie renesansowo-barokowe zalążki pierwszych muzeów i galerii ukazujące dorobek raczkującej, nowożytnej nauki i sztuki.
Pomysł Marty był taki, aby wyselekcjonowaną grupę artystów złotników, którzy tworzą własną biżuterię autorską w metalach szlachetnych, zachęcić do stworzenia prac, które będą ich osobistymi „osobliwościami”. Nie było narzuconego motywu przewodniego ani ograniczeń formy, ponieważ głównym założeniem było, by uwolnić wyobraźnię…
Marta zwróciła przy tym uwagę na bolączkę większości artystów: „…W codziennym pędzie nie zawsze znajdujemy czas albo motywację na realizację nietypowych pomysłów. Wymagające projekty wkładamy do szuflady, skazując je na wieczne niezrealizowanie. Czasem myślimy ekonomicznie, że będą niesprzedażowe, innym razem przeliczamy czas, który na nie poświęcimy. Zapominamy przy tym, jak takie uwolnienie wyobraźni przekute w realny przedmiot potrafi zmienić naszą twórczość a czasem i życie…”
Rzeczywiście nasz projekt – praca do „Gabinetu Osobliwości” okazała się wymagająca a poprzeczkę ustawiliśmy sobie bardzo wysoko. Srebrny naszyjnik artystyczny LINIA ŚWIATŁA miał być niebanalny (nawet jak na nasze realizacje) zarówno w przekazie, formie, jak i materiałach. Testowaliśmy na gorąco nowe techniki i kształty. Niektóre elementy trzeba było kilkukrotnie zmieniać, dopracowywać, inne udało się zachować w pierwotnym zamyśle. Udało się. Powstała inspirowana książkami Petera Watts’a i Jacka Dukaja osadzona w twardym SF osobliwość – naszyjnik LINIA ŚWIATŁA.
Jeśli podobają Ci się nasze pomysły i styl, to zachęcam do zapoznania się z artykułem, w którym przybliżamy nasz punkt widzenia i opowiadamy o tym, czym jest biżuteria artystyczna.
![]()














